Gadowski o cenzurze w sieci: To zalążek nowego totalitaryzmu

Gadowski o cenzurze w sieci: To zalążek nowego totalitaryzmu

Dodano: 150
Witold Gadowski
Witold Gadowski / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
– Media społecznościowe i masowe środki komunikacji znalazły się w niewielkiej ilości rąk. Bardzo niewielu ludzi posiada bardzo wiele w tej sferze, co jest zalążkiem nowego totalitaryzmu. Nazywam to nową epoką feudalizmu finansowego – mówi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl dziennikarz Witold Gadowski, wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Jest Pan osobą, która doświadczyła cenzury w internecie. Co było jej powodem?

Witold Gadowski: Właśnie podpisałem list z żądaniem wprowadzenia przepisów wobec firm oferujących usługi portali społecznościowych na terenie Polski, który przygotował Instytut Ordo Iuris. Oznacza to, że dostrzegam ten problem. Sam kilkukrotnie byłem obiektem bezprawnej cenzury dokonywanej przez YouTube, czyli przez Google. Usunięto moje filmy, w których podawałem prawdziwe informacje na temat koronawirusa. Były one zamilczane przez kilka miesięcy, aby następnie przebić się do głównego obiegu jako newsy podawane przez media. Tymczasem to ja podałem te informacje jako pierwszy na polskim rynku. Tak było m.in. z amantadyną.

Czy polskie władze właściwie reagują na ten problem?

Uważam, że rząd nic w tej sprawie nie robi. Był taki minister Andruszkiewicz, który działał jak w komedii Charliego Chaplina i nie potrafił zapanować nad sytuacją. W tej chwili to się nie zmieniło, wielkie korporacje nadal robią co chcą, nie zważając na przepisy. Mówiąc krótko, polskie prawo nie obowiązuje wielkich koncernów internetowych.

Ministerstwo Sprawiedliwości niedawno ogłosiło projekt mający zapewnić wolność słowa użytkownikom mediów społecznościowych. Może to początek realnych zmian pod tym kątem?

To wszystko jest śmieszne. Dopóki rząd, który ma możliwość działania, nie zacznie działać, to wszystkie de deklaracje można włożyć pomiędzy bajki. Świadczą one o dziecinności tych polityków i ich wierze, że naród kupi każde kłamstwo. Ja chcę zobaczyć konkretne działania, a nie tylko deklaracje.

Jakie znaczenie ma blokada kont Donalda Trumpa na mediach społecznościowych? Czy widzi Pan szansę na zatrzymanie tej fali cenzury?

Jakaś szansa istnieje, gdy wszyscy się zbuntujemy i podniesiemy rebelię. Mamy na to jednak mało czasu, ponieważ to są narzędzia nowego feudalizmu. Media społecznościowe i masowe środki komunikacji znalazły się w niewielkiej ilości rąk. Bardzo niewielu ludzi posiada bardzo wiele w tej sferze, co jest zalążkiem nowego totalitaryzmu. Nazywam to nową epoką feudalizmu finansowego.

Czy ma Pan jakieś rady dla osób, które nie zgadzają się na polityczną poprawność i chcą bez skrępowania wyrażać swoje poglądy w mediach społecznościowych?

Mimo wszystko należy robić swoje. Ja to robię i mam przy tym duże grono odbiorców.

Źródło: DoRzeczy.pl
 150
Czytaj także